Strona/Blog w całości ma charakter reklamowy, a zamieszczone na niej artykuły mają na celu pozycjonowanie stron www. Żaden z wpisów nie pochodzi od użytkowników, a wszystkie zostały opłacone.

Dlaczego gry mobilne tak skutecznie angażują użytkowników i czego można się od nich nauczyć?

autor Redakcja SnM
8 wyświetleń

Jeszcze kilkanaście lat temu gry komputerowe kojarzyły się przede wszystkim z wielogodzinnym siedzeniem przed monitorem. Dziś granie stało się znacznie bardziej dostępne. Wystarczy smartfon, aby w kilka sekund rozpocząć rozgrywkę i wrócić do niej w dowolnym momencie. Gry mobilne towarzyszą użytkownikom podczas podróży, przerw w pracy, oczekiwania w kolejce czy odpoczynku w domu.

Ich popularność nie wynika jednak wyłącznie z łatwego dostępu. Twórcy gier bardzo dobrze rozumieją, co sprawia, że człowiek chce wrócić do konkretnej aplikacji. Wykorzystują mechanizmy psychologiczne, systemy nagród, poczucie postępu, rywalizację oraz element zaskoczenia. Co ciekawe, wiele z tych mechanizmów można zauważyć również poza światem gier.

Dlaczego niektóre aplikacje potrafią przyciągnąć użytkownika na wiele miesięcy? Co sprawia, że prosta czynność, taka jak zdobycie kilku punktów albo odblokowanie kolejnego poziomu, może być tak satysfakcjonująca? I czego z doświadczeń twórców gier mogą nauczyć się osoby zajmujące się projektowaniem cyfrowych produktów?

Pierwsze sekundy mają znaczenie

Jednym z największych wyzwań stojących przed twórcami aplikacji jest przekonanie użytkownika, aby pozostał w niej dłużej niż kilka chwil. Samo pobranie gry nie oznacza jeszcze, że będzie ona regularnie używana.

Dlatego pierwsze doświadczenia są niezwykle istotne. Użytkownik powinien szybko zrozumieć, na czym polega rozgrywka i co może osiągnąć. Zbyt skomplikowany początek może zniechęcić, podobnie jak konieczność przechodzenia przez wiele ekranów, zanim pojawi się właściwa akcja.

Dobra gra mobilna zazwyczaj pozwala rozpocząć zabawę niemal natychmiast. Pierwsze zadania są proste, a zasady stopniowo stają się bardziej złożone. Dzięki temu użytkownik nie musi od razu poznawać wszystkich funkcji.

To podejście można zastosować również w wielu innych produktach cyfrowych. Jeżeli użytkownik może szybko osiągnąć pierwszy mały sukces, rośnie prawdopodobieństwo, że będzie chciał kontynuować.

Poczucie postępu motywuje do działania

Jednym z najskuteczniejszych mechanizmów wykorzystywanych w grach jest poczucie postępu. Użytkownik widzi, że z każdą kolejną aktywnością zbliża się do określonego celu.

Może to być:

  • przejście na kolejny poziom,

  • zdobycie nowych umiejętności,

  • odblokowanie postaci,

  • ukończenie kolekcji,

  • pobicie własnego rekordu,

  • osiągnięcie określonej liczby punktów.

Nawet niewielki postęp daje poczucie, że wykonane działanie miało znaczenie. To ważne, ponieważ człowiek znacznie chętniej kontynuuje aktywność, gdy widzi jej efekty.

Podobny mechanizm można wykorzystać w nauce, aplikacjach fitness czy platformach edukacyjnych. Pasek postępu, kolejne etapy kursu albo możliwość zdobywania odznak mogą sprawić, że duże zadanie zaczyna wydawać się łatwiejsze.

Małe nagrody mają duże znaczenie

Gry mobilne często dzielą większy cel na serię mniejszych osiągnięć. Użytkownik nie musi czekać kilka tygodni, aby zobaczyć efekt swojej aktywności. Otrzymuje niewielkie nagrody znacznie częściej.

Nagrodą może być dodatkowy poziom, nowy przedmiot, punkty, możliwość personalizacji postaci albo dostęp do kolejnego elementu gry.

Istotne jest nie tylko to, co użytkownik otrzymuje, ale również moment otrzymania nagrody. Jeżeli pojawia się ona bezpośrednio po wykonaniu zadania, związek między działaniem a rezultatem staje się bardzo wyraźny.

To pokazuje, że motywowanie użytkownika nie zawsze wymaga dużych korzyści. Czasami wystarczy odpowiednio zaprojektowane poczucie osiągnięcia.

Wybór jest ważniejszy niż przymus

Interesującym elementem wielu współczesnych gier jest możliwość podejmowania decyzji. Użytkownik może wybrać konkretną ścieżkę, sposób rozwiązania zadania albo moment wykorzystania określonej możliwości.

Poczucie kontroli ma duże znaczenie dla zaangażowania. Jeżeli człowiek ma wrażenie, że sam decyduje o przebiegu doświadczenia, znacznie łatwiej utożsamia się z rezultatem.

To istotna lekcja również dla projektowania aplikacji i serwisów internetowych. Nadmiar automatycznych komunikatów czy wymuszonych działań może powodować frustrację. Z kolei możliwość wyboru sprawia, że użytkownik czuje się bardziej komfortowo.

Ciekawość napędza dalszą aktywność

Twórcy gier bardzo często wykorzystują ciekawość. Użytkownik wie, że w kolejnym etapie może czekać coś nowego, ale nie wie dokładnie, co to będzie.

Może chodzić o nową lokację, postać, przedmiot albo zadanie. Ta niewielka dawka niepewności sprawia, że pojawia się chęć sprawdzenia, co znajduje się dalej.

Podobny mechanizm funkcjonuje w wielu innych obszarach internetu. Dobrze skonstruowany materiał może pozostawić pytanie, na które odpowiedź znajduje się w kolejnej części. Seria treści może zachęcać do powrotu, ponieważ użytkownik chce poznać dalszy ciąg.

Oczywiście granica między budowaniem ciekawości a celowym utrudnianiem dostępu do informacji jest cienka. Jeżeli odbiorca wielokrotnie czuje się wprowadzany w błąd, zainteresowanie szybko zamienia się w nieufność.

Rywalizacja może zwiększać zaangażowanie

Rankingi, wyniki i porównywanie własnych osiągnięć z innymi graczami to kolejny popularny mechanizm.

Rywalizacja nie musi oznaczać agresywnej konkurencji. Czasami wystarczy możliwość sprawdzenia własnego wyniku albo zobaczenia, jak wypada się na tle innych użytkowników.

Dla części osób największą motywacją jest poprawianie własnych rezultatów. Dla innych ważniejsze będzie wyprzedzenie znajomego lub zdobycie miejsca w rankingu.

To pokazuje, że nie istnieje jeden uniwersalny sposób motywowania użytkowników. Różne osoby mogą reagować na te same mechanizmy zupełnie inaczej.

Gry dobrze wykorzystują rytuały

Popularne gry często zachęcają do regularnego powrotu. Może temu służyć codzienne wyzwanie, możliwość odebrania nagrody po zalogowaniu albo kolejne zadanie dostępne następnego dnia.

Z czasem pojedyncza aktywność może stać się nawykiem. Użytkownik nie zastanawia się już, czy chce uruchomić aplikację. Robi to automatycznie, ponieważ dana czynność została wpisana w jego codzienną rutynę.

Podobne mechanizmy można znaleźć poza branżą gier. Aplikacje do nauki języków przypominają o kolejnej lekcji, serwisy informacyjne wysyłają codzienne podsumowania, a aplikacje sportowe zachęcają do utrzymania regularności.

Kluczowe jest jednak zachowanie umiaru. Zbyt częste powiadomienia mogą przynieść efekt odwrotny do zamierzonego i skłonić użytkownika do całkowitego wyłączenia komunikatów.

Dlaczego użytkownik wraca?

Zaangażowanie nie zawsze oznacza długą jednorazową sesję. W przypadku urządzeń mobilnych równie ważna może być częstotliwość powrotów.

Gra może być używana przez kilka minut dziennie, ale jeśli użytkownik wraca do niej przez wiele miesięcy, jest to oznaka bardzo silnego przywiązania.

Na taką regularność wpływa wiele czynników: prostota rozpoczęcia rozgrywki, poczucie postępu, różnorodność zadań, możliwość osiągania kolejnych celów oraz dostosowanie poziomu trudności.

Dobrze zaprojektowane doświadczenie nie wymaga od użytkownika dużego wysiłku przy każdym powrocie. Pozwala szybko przypomnieć sobie, na jakim etapie się znajduje, i przejść do kolejnego działania.

Gry uczą projektowania doświadczeń

Najciekawszą lekcją płynącą ze świata gier jest to, że zaangażowanie nie powstaje przypadkiem. Jest rezultatem wielu drobnych decyzji projektowych.

Twórcy analizują zachowania użytkowników i sprawdzają, w których momentach tracą oni zainteresowanie. Następnie zmieniają poziom trudności, sposób prezentowania informacji czy częstotliwość pojawiania się kolejnych elementów.

Podobne podejście może być stosowane w projektowaniu stron internetowych, aplikacji czy platform edukacyjnych. Nie chodzi o kopiowanie mechanizmów z gier jeden do jednego, ale o zrozumienie, dlaczego określone doświadczenia są dla ludzi angażujące.

Dobrowolność zwiększa pozytywny odbiór

Jednym z ciekawszych przykładów jest możliwość wyboru przez użytkownika, czy chce wykonać dodatkową czynność w zamian za konkretną korzyść. W świecie mobilnych gier rozwiązanie to może oznaczać możliwość uzyskania dodatkowego życia, punktów lub innego elementu potrzebnego do dalszej rozgrywki.

W tym modelu użytkownik nie jest zmuszany do wykonania określonego działania. Sam ocenia, czy proponowana korzyść jest dla niego wystarczająco atrakcyjna.

Tak właśnie funkcjonują między innymi Rewarded Ads, w których użytkownik może świadomie zdecydować, czy chce wejść w kontakt z materiałem reklamowym w zamian za określoną nagrodę w aplikacji lub grze.

To interesujący przykład szerszej zasady projektowania doświadczeń cyfrowych: użytkownik znacznie lepiej reaguje na komunikat, gdy rozumie jego cel i ma możliwość dokonania wyboru.

Nie każde rozwiązanie sprawdzi się u każdego

Warto pamiętać, że mechanizmy angażowania użytkowników nie są uniwersalne. To, co jednej osobie wydaje się motywujące, dla innej może być irytujące.

Niektórzy lubią rywalizację, inni wolą spokojną rozgrywkę. Część użytkowników chce zdobywać kolejne poziomy, podczas gdy inni cenią przede wszystkim możliwość swobodnego eksplorowania świata.

Dlatego dobre projektowanie doświadczeń wymaga obserwowania rzeczywistych zachowań odbiorców. Samo zastosowanie popularnego mechanizmu nie gwarantuje sukcesu.

Czy można przesadzić z angażowaniem?

Tak. Zbyt intensywne wykorzystywanie mechanizmów angażujących może prowadzić do zmęczenia użytkownika.

Jeżeli aplikacja nieustannie wysyła powiadomienia, wymusza kolejne działania albo wykorzystuje presję czasu, początkowe zainteresowanie może szybko przerodzić się w irytację.

Długoterminowe zaangażowanie powinno wynikać przede wszystkim z wartości, jaką użytkownik otrzymuje. Mechanizmy psychologiczne mogą ułatwić korzystanie z produktu, ale nie zastąpią dobrej jakości doświadczenia.

Czego możemy nauczyć się od twórców gier?

Świat gier mobilnych pokazuje, że skuteczne angażowanie użytkowników opiera się na kilku prostych zasadach. Po pierwsze, warto ułatwić rozpoczęcie działania. Po drugie, należy pokazywać postęp i pozwalać użytkownikowi dostrzegać efekty własnych działań. Po trzecie, dobrze sprawdzają się małe, osiągalne cele zamiast jednego odległego rezultatu.

Znaczenie mają również wybór, ciekawość, różnorodność oraz możliwość regularnego powrotu.

Najważniejsza lekcja jest jednak jeszcze prostsza: użytkownik powinien rozumieć, dlaczego warto wykonać kolejne działanie. Jeżeli otrzymuje jasny cel i widzi sens swojego zaangażowania, znacznie łatwiej utrzymać jego zainteresowanie.

Gry mobilne są dobrym przykładem tego, jak można projektować doświadczenia, które zachęcają użytkowników do regularnego korzystania z produktu. Ich twórcy wykorzystują poczucie postępu, małe nagrody, ciekawość, możliwość wyboru, rywalizację i mechanizmy budowania nawyków.

Nie wszystkie te rozwiązania można zastosować w każdej sytuacji, a ich nadmierne wykorzystywanie może przynieść odwrotny efekt. Najważniejsze pozostaje dostarczanie użytkownikowi wartości i pozostawienie mu poczucia kontroli.

Właśnie dlatego świat gier mobilnych jest ciekawym źródłem inspiracji nie tylko dla twórców aplikacji, ale również dla osób zajmujących się projektowaniem cyfrowych doświadczeń. Dobrze zaprojektowane zaangażowanie nie polega bowiem na zmuszaniu użytkownika do pozostania. Polega na stworzeniu takiego doświadczenia, do którego chce on dobrowolnie wracać.

+Reklama+

 

ℹ️ ARTYKUŁ SPONSOROWANY

Warte przeczytania: